Czy drużyny polskiej ekstraklasy poradzą sobie z konsekwencjami pandemii?

Zdążyliśmy zauważyć, że skutki pandemii odczuwalne są w wielu sferach naszego życia. Niektórzy z nas musieli pogodzić się z obniżeniem zarobków, a nawet utratą pracy. Sporo firm musiało zawiesić swoją działalność, a niektóre były zmuszone do przebranżowienia. Okres lockdownu nie ominął także w swych konsekwencjach klubów piłkarskich w naszym kraju. To nowa sytuacja dla sportowców, zarządów i sponsorów, gdzie każdy zobowiązany był do zadbania o własne interesy, dobro i opłacalność prowadzonych działań.

Jeżeli chodzi o to, jak prezentuje się pod tym względem nasza ekstraklasa drużyny musiały przystosować się do nowych warunków. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że okres przestoju spowodowany pandemią nie sprawi, że jakakolwiek drużyna podupadnie finansowo na tyle, że utraci swoich najlepszych zawodników.

Co czeka kluby w wyniku epidemii i przestoju w rozgrywkach?

Kluby piłkarskie to często spore firmy i korporacje, gdzie współpracują ze sobą specjaliści z różnych branż. Obroty tych klubów sięgają często wielomilionowych kwot, które rozkładane są później na pensje dla pracowników, gaże piłkarzy i sztabów szkoleniowych, a część jest oczywiście inwestowana w różne przedsięwzięcia, np. rozbudowę stadionu, kompleksów szkoleniowych, szkółek młodzieżowych, ale i nie tylko.

Zarówno w polskiej ekstraklasie jak i w innych ligach krajowych, spora część dochodów klubów to pieniądze uzyskiwane od telewizji za transmitowanie ich meczów. Kiedy te jednak z wiadomych przyczyn nie mogą pojawić się na ekranach telewizorów, pieniądze po prostu nie trafiają na klubowe konta. W wypadku wielu, nieco mniej bogatych klubów może oznaczać to spore problemy finansowe. Często klub związany jest też atrakcyjnym kontraktem reklamowym ze znaną marką, której logotyp znajduje się na koszulkach zawodników, aczkolwiek jak wiadomo – firmy także znajdują się w ogromnych, finansowych tarapatach i niektóre umowy będą musiały być zawieszone bądź kompletnie rozwiązane.

Jakich rozwiązań szukają kluby, aby uniknąć problemów finansowych?

Jak wiadomo, piłkarze to osoby, które zarabiają naprawdę powyżej przeciętne kwoty, a dodatkowo ci bardziej znani, bardzo często związani są też bardzo lukratywnymi kontraktami reklamowymi z bogatymi markami, przez co ich dochody pozwalają im na bardzo dostatnie życie. Nie inaczej jest w wypadku najlepszych strzelców ekstraklasy. Dla dobra klubu, zawodnicy wielu zespołów zdecydowali się na dobrowolne obniżenie ich pensji do czasu uregulowania problemów finansowych w przez swoje kluby, co pozwoliło chociażby na wypłacenie pieniędzy równie istotnym pracownikom sztabów szkoleniowych, ale też osób zajmujących się stadionem i innymi obiektami klubowymi. W wielu wypadkach, gaże zawodników były redukowane aż o połowę, odgórnie na zlecenie prezesów, co z kolei niekiedy spotykało się ze stanowczym protestem niektórych piłkarzy, którzy byli zdania, że klub jest zobowiązany do wypełniania zapisów w ich kontrakcie. Nie brakowało także sytuacji, kiedy to sami kibice organizowali specjalne zbiórki internetowe, aby wesprzeć swoje lokalne kluby w tej trudnej i wyjątkowej sytuacji. Mowa tutaj jednak o zespołach z niższych klas rozgrywkowych, których budżety stoją na zdecydowanie niższym poziomie, a ich spotkania nie są transmitowane w telewizji.

Takie kluby jak chociażby Bayern Monachium w Niemczech, to doskonale zorganizowana firma, bardzo rozsądnie dysponująca swoim budżetem, dlatego udało im się uniknąć problemów finansowych. Klub z Bawarii, przykłada dużą wagę do finansowej płynności, nieprzepłacania za piłkarzy podczas transferów, a także w wypadku podpisywania z nimi nowych kontraktów.