Wypalanie FAP, a zatem regeneracja filtra cząstek stałych – jak tego dokonać?

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że w większości samochodów z silnikiem wysokoprężnym, skrywa się wiele metali szlachetnych. Wewnątrz nowoczesnego diesla, spotkać można sporą ilość platyny, jednak jej forma jest nieco rozproszona. Wato wiedzieć, że tego typu metale ziem rzadkich w samochodzie, spotyka się przede wszystkim w filtrze DPF.

FAP i DPF oraz ich funkcje

Podstawowe zadanie filtra cząstek stałych, to usuwanie ze spalin sadzy, która posiada również inne zanieczyszczenia. Proces ten to wypalanie FAP, jednak często pojawiają się też inne nazwy. Jako, że średnica owych zanieczyszczeń przekracza często 0,09 mikrometra, struktura porowata węglika krzemu, stanowiącego ściany ceramiczne wkładu filtra, jest w stanie wyłapać je niemal wszystkie. Ściany kanalików filtra, których struktura posiada też cząsteczki o właściwościach katalitycznych, mają związać oraz przereagować jak największa ilość związków tlenku azotu metali i węglowodorów. To jednak nie jest najważniejsze zadanie filtra. Jest to akumulowanie oraz dopalanie sadzy, która pochodzi ze spalin.

Wypalanie FAP i DPF

Przestrzenie filtrów cząstek stałych nie są nieograniczone, stąd mogą się one zapełniać. Koniecznie jest wówczas wypalanie DPF oraz nagromadzonej w filtrze FAP sadzy. Sposobów jest kilka, a pierwszy z nich to wypalanie wymuszone, które odbywa się w serwisowych warunkach. Komputer diagnostyczny zadaje sterownikowi procedurę czyszczenia filtra. Pierwszym etapem jest rozgrzanie, a następnie, dotrysk wypalający, a po tym wygaszanie. Wszystko to sprawia, że temperatura wewnątrz filtra wzrasta, a tym samym dochodzi do wywołanego zapłonu sadzy. Taki proces może trwać około kilkanaście minut, a konieczne jest to, aby był on ściśle kontrolowany. Szczególnie, kiedy nasz samochód jest dość intensywnie eksploatowany.

Wypalanie DPF na postoju

Możliwe jest też aktywne czyszczenie DPF na postoju, bez konieczności korzystania z usług serwisowych. Zasady są tutaj jednak identyczne, tak jak w wypadku wymuszonego wypalania. Różnica jednak polega na tym, iż to nasz samochód sam informuje nas o konieczności wykonania takich działań, a wszystko to na bazie odczytów z czujników oraz sond. Warto wiedzieć jednak, że dotrysk oleju napędowego w fazie wydechu, może nieść za sobą negatywne skutki. Jeśli nie podejdziemy do sprawy poważnie, może dojść do poważniejsze awarii i uszkodzenia samochodu. Zarówno nieszczelność, jak i rozrzedzony olej silnikowy to dwa podstawowe czynniki, które mogą wpłynąć na skuteczność oraz zagrożenie tego procesu. Olej napędowy, pomimo swych smarnych funkcji, nie jest tak skuteczny jak olej silnikowy, przez co dochodzi do tarcia, a to może uszkodzić turbinę.

W kwestii wypalania pasywnego…

Jeżeli mowa o wypalaniu pasywnym, jest to ostatnia forma regeneracji DPF. Ma ona miejsce w trakcie jazdy, kiedy silnik jest rozgrzany, a samochód w pełni gotowy do jazdy. Metoda ta jest charakterystyczna dla mokrych filtrów, z uwagi na niższą temperaturę inicjacji samego procesu wypalania. Dodając cerynę do zbiornika paliwa sprawiamy, że temperatura w której spaliny będą się wypalać jest znacząco niższa, niżeli w wypadku suchego filtra. Stąd też właśnie, istnieje możliwość wypalania sadzy jeszcze podczas jazdy. Rekomenduje się, aby po rozpoczęciu się procesu, prędkość obrotowa silnika nie spadała poniżej 3000 – 3500 obrotów, a prędkość jazdy samochodu, do mniej niż 50 km/h.

Należy uzupełnić, iż procesu wypalania nie da się przeprowadzać nieustannie, a zwłaszcza w wypadku filtrów mokrych. Gromadzić może się popiół, który pozostaje po wypalaniu zanieczyszczeń. Jedynym sposobem aby się go pozbyć, to kompletny demontaż filtra cząstek stałych. Jeśli zachodzi zatem taka potrzeba, nie pozostaje nam nic innego, jak zgłosić się do renomowanej firmy, która fachowo zajmuje się regeneracją, myciem DPF oraz innymi, podobnymi usługami.